Prolog. Twarz i Maska: Werner Herzog

Prolog. Twarz i Maska: Werner Herzog

Wystawa prezentująca 20 zdjęć z dorobku filmowego Wernera Herzoga koncentruje się na ukazaniu podobieństw i inspiracji między malarstwem a językiem filmowym reżysera.


Wystawa, przybierając formę instalacji multimedialnej, przywołuje na myśl swoistą galerię, w której jak we śnie pojawiają się kadry filmowe, portrety bohaterów - podświadoma projekcja nieokreślonych obszarów rzeczywistości. Otwiera to pole do poszukiwania odpowiedzi na jedno z najważniejszych pytań stawianych przez Herzoga: kim tak naprawdę jesteśmy jako ludzie. Dzieła Wernera Herzoga często określa się mianem filmowego "eseju o człowieku". Bohaterowie jego obrazów to "odmieńcy" i "szaleńcy" niedopasowani do społecznych norm, konwenansów i zasad.


Samotni, zbuntowani, odrzucający zasady porządku społecznego, przekraczający granice, dążący do granic własnych możliwości - w swoim egzystencjalnym uwikłaniu wyrażają jedyną możliwą drogę dotarcia do wewnętrznej prawdy o nas wszystkich. Specyfika realizmu malarstwa Herzoga służy ukazaniu wnętrza tego, co ukryte, pulsujące pod powierzchnią. Obecne w jego twórczości wpływy estetyki i myśli romantyzmu, egzystencjalizmu i ekspresjonizmu - dostrzegane i przywoływane przez krytyków i badaczy - nie wyczerpują zarówno pola odniesień, jak i odczytań interpretacyjnych.

Jak zauważa Joanna Sarbiewska w książce "Ontologia i estetyka filmowych obrazów Wernera Herzoga", wyjątkowość Herzoga polega przede wszystkim na referencyjnej mocy filmu, który rejestruje egzystencjalną (milczącą, ukrytą) obecność - niedostępną dla innych narzędzi poznawczych. Choć Herzog "wierzy w taśmę celuloidową", jego filmy są zakorzenione w tradycji sztuki. Specyfikę języka filmowego Herzoga częściowo kształtuje podobieństwo jego dzieł do malarstwa, przywołującego nie tylko twórczość przedstawicieli romantyzmu czy ekspresjonizmu, ale także baroku czy późnego średniowiecza.

Jak reżyser często powtarza w wywiadach, malarstwo wywarło na jego twórczość nieporównywalnie większy wpływ niż jakiekolwiek dzieło filmowe. Inspiracje i wpływy wykraczają jednak poza zwykłą formalność, kompozycję, cytaty ikoniczne. Dotyczą one znacznie głębszych obszarów odczuwania, poruszanych w hermeneutycznych analizach malarstwa. Jak pisze Leszek Kołakowski w Horror metaphysicus, różne aspekty rzeczywistości ostatecznej (tego, co bezimienne i nieopisywalne) najlepiej wyrażają się w religii i sztuce. Intensywny akt doświadczenia artystycznego otwiera poczucie zrozumienia, rodzaj ulotnego spełnienia, które jest zarazem ważne w sensie poznawczym i daje przekonanie, że obcuje się z czymś bardziej realnym niż codzienna rzeczywistość.

Wojciech Luchowski – kurator “Oko Nigdy Nie Śpi 2018 - Prolog”